To jest stara wersja portalu Speed Zone!
Zapraszamy do nowej odsłony pod adresem www.speed-zone.pl

GP Węgier - 26 lipca 2009 - relacja

Autor: MarK
Data publikacji: 27 lipca 2009


Za nami kolejny wyścigowy weekend Formuły 1. Tym razem obserwowaliśmy zmagania kierowców na torze, który uważany jest za domowy dla Roberta Kubicy, gdyż tam właśnie zawsze pojawia się najwięcej polskich kibiców. Ten tor to oczywiście Hungaroring pod Budapesztem.


Jeszcze przed wyścigiem, podczas kwalifikacji, byliśmy świadkami poważnego wypadku Felipe Massy. Sympatyczny Brazylijczyk został uderzony w głowę, jadąc ponad 200 km/h, sprężyną, która chwilę wcześniej wypadła z bolidu Rubensa Barrichello. Na szczęście wypadek ten nie zakończył się tak tragicznie jak wypadek Henryego Surteesa, który tydzień temu zmarł po uderzeniu w głowę kołem innego bolidu w wyścigu F2. Jednak Massa dalej pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jego powrót do ścigania w tym sezonie stoi pod dużym znakiem zapytania.

Sam wyścig miał nieco inny przebieg niż te, które dotychczas oglądaliśmy w tym sezonie. Po świetnym starcie, z wykorzystaniem systemu KERS, Lewis Hamilton przesunął się na 2. pozycję, tuż za uciekającego Fernando Alonso, który wystartował do wyścigu z bardzo małą ilością paliwa. Startu do udanych na pewno nie zaliczy Sebastian Vettel, który stracił na nim kilka pozycji, a także uszkodził bolid, co prawdopodobnie przyczyniło się do późniejszej rezygnacji tego zawodnika z dalszej jazdy w tym wyścigu. Start udał się również Robertowi Kubicy, który z 18. (najniższej pozycji startowej w swojej karierze w Formule 1) przesunął się na 13. lokatę.
Po swoim pierwszym pitstopie Alonso musiał wycofać się z wyścigu po błędzie swoich mechaników. Nie dokręcili oni jednego z kół, przez co odpadło ono na torze. Zespół Renault został za to ukarany zakazem startu w kolejnym GP. Warto zauważyć, że trzy lata temu na tym samym torze, podczas debiutu Kubicy, Alonso padł ofiarą dokładnie takiego samego błędu swoich mechaników. Odpadnięcie Hiszpana pozwoliło Hamiltonowi wysunąć się na prowadzenie. Za nim podążali goniący go Kimi Raikkonen oraz Mark Webber. W dalszej części wyścigu charakterystyka toru w Węgrzech, która nie sprzyja wyprzedzaniu, spowodowała, że w stawce praktycznie nic się nie zmieniało.
Wyścig zakończył się pierwszą w tym sezonie wygraną, jeszcze urzędującego, mistrza świata Lewisa Hamiltona. Za nim na podium uplasowali się Kimi Raikkonen oraz Mark Webber.

Podium na tegorocznym GP Węgier zdecydowanie bardziej przypominało to, które widywaliśmy w poprzednich sezonach. Warto zauważyć też, że po raz pierwszy w tym sezonie na najwyższych lokatach uplasowały się bolidy z systemem KERS. Może to oznaczać powrót dawnych potęg F1 takich jak Ferrari i McLaren do walki, ale i znalezienie odpowiedniej roli dla KERSu.

Wyścig ten był również jubileuszowym bo 50. wyścigiem Roberta Kubicy w Formule 1. Niestety nie udało mu się jednak sprawić sobie żadnego prezentu z tej okazji i po raz kolejny w tym sezonie tak jemu, jak i nam pozostaje wierzyć, że poprawa formy zespołu BMW Sauber jest jeszcze możliwa.


Formuła 1 powraca za miesiąc na GP Europy w Walencji.

Ocena

 5.3 - 52 głosy
     Jak oceniasz ten materiał?


Speed Zone używa cookie i innych technologii. Korzystając z wortalu wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Więcej informacji znajdziesz w Regulaminie